Zdjęcie Wielkiego Buddy wykonane w wielkich bólach żonglowania aparatem i parasolkami. Niestety, podczas naszego jednodniowego wypadu z Tokio do Kamakury nie mieliśmy szczęścia z pogodą. Wcześniej wyobrażałam sobie, że przejdziemy się nawet na plażę i ujrzymy stamtąd Fuji, a tutaj ledwo dotarliśmy do słynnego Daibutsu, czyli posągu Wielkiego Buddy w świątyni Kōtoku-in. Zdążyliśmy tuż przed zamknięciem, ponieważ świątynia jest usytuowana stosunkowo daleko od dworca kolejowego w Kamakurze, a wcześniej wybraliśmy się do shintoistycznej świątyni Tsurugaoka Hachiman-gū. Niemniej, po dotarciu na miejsce byliśmy pod ogromnym wrażeniem. Warto było moknąć i wpadać w kolejne kałuże po drodze. Budda mierzy 14 m wysokości i jest drugim co do wielkości posągiem Buddy w Japonii. Pierwsze miejsce zajmuje posąg z Nary. Budda z Kamakury został wykonany z brązu w 1252 roku. Samo miasto Kamakura jest istotnym punktem na mapie Japonii, ponieważ w latach 1192 – 1333 było stolicą Kraju Kwitnącej Wiśni. Pierwsze ślady ludzkie na tych terenach datuje się na ok. 10 tys. lat wstecz, a źródła pisane pochodzące z VIII wieku głoszą, że miasto już wówczas było prężnie rozwinięte. Na mnie Kamakura ze swoimi licznymi świątyniami i wąskimi uliczkami pełnymi sklepów z tradycyjnymi japońskimi pamiątkami zrobiła pozytywne wrażenie. Byłoby piękniej, gdyby pogoda trochę bardziej dopisała 😉